To kolejna - po "Sadze rodu Falczaków" i "Imionach nadwiślańskich" - książka, którą Ludwik Jerzy Kern cieszy i bawi czytelników. Zebrane z ostatnich stron "Przekroju" (przez wiele lat przysyłane przez przez czytelników) pomyłki drukarskie, dziennikarskie kaczki i nie zauważone przekłamania autor starannie ułożył i dowcipnie skomentował. Ten chochlik śmieszy tak samo teraz, jak kiedyś.